czwartek, 31 grudnia 2015

Financial Times o ataku PiS na media.


Financial Times napisał wczoraj (29 grudnia 2015) o ataku PiS na media. W artykule "Financial Times - Nowy polski rząd atakuje media publiczne" Henry Foy pisze z Londynu:

"Nowy nacjonalistyczny rząd w Polsce śpiesznie przeprowadza przez parlament nową ustawę, która daje całkowitą kontrolę nad krajowymi nadawcami publicznymi, co przez krytyków jest postrzegane jako kolejny krok rządzących do umocnienia swojej władzy."

środa, 30 grudnia 2015

Delikt konstytucyjny

Dziś kilka zdań o słowie, które nie jest na co dzień szczególnie często używane. Ale ostatnio jakby częściej pojawia się w wypowiedziach prawników i w mediach…

Mowa o delikcie.

Delikt to inaczej czyn niedozwolony.

Delikt może występować w prawie cywilnym (jakieś zawinione albo niezawinione działanie, którego wynikiem jest szkoda), w prawie karnym (wykroczenie, przestępstwo). Może również występować w prawie konstytucyjnym…


Delikt w prawie konstytucyjnym oznacza czyn, który narusza konstytucję i związany jest z zajmowaną funkcją państwową. Narusza konstytucję przez działanie umyślnie albo nieumyślnie.


Kto może ponosić odpowiedzialność za delikt konstytucyjny?

O tym decyduje Konstytucja.
Art. 198. 1. Konstytucji stwierdza, że za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą:
  • Prezydent Rzeczypospolitej,
  • Prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów,
  • Prezes Narodowego Banku Polskiego,
  • Prezes Najwyższej Izby Kontroli,
  • członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,
  • osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem,
  • Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Gospodarka, Konstytucja i nasze prawo do odpowiedzialnej polityki

- Czy gospodarka ma związek z Konstytucją? Czy ma związek z Demokracją?
Odpowiedź, choć nie jest na pierwszy rzut oka oczywista, brzmi: TAK.

- Dlaczego?
Otwórzmy Konstytucję.
Cały Rozdział X Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej poświęcony jest Finansom Publicznym.

- Co to są Finanse Publiczne?
To środki pieniężne państwa polskiego, przede wszystkim w ramach budżetu państwa i budżetów samorządów terytorialnych. Innymi słowy – to nasze wspólne pieniądze, które są w dyspozycji władz.

- Czy władza może wydawać je wedle własnego uznania?
Oczywiście, że TAK! Ale są pewne ograniczenia. Nakłada je KONSTYTUCJA.
Art. 216 Konstytucji mówi, że „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.”
Innymi słowy – Rząd może wydawać pieniądze tak, jak uważa za potrzebne, ale musi pilnować, żeby dług publiczny (czyli przede wszystkim zadłużenie w budżecie państwowym i zadłużenie w budżetach samorządów) nie przekroczył 3/5 PKB.
Jest to bardzo dobra reguła, która zmusza rządzących do pilnowania finansów kraju. Gdy wybuchł kryzys finansowy, była zresztą bardzo chwalona i pokazywana jako dobra praktyka, która pomaga w odpowiedzialnym zarządzaniu finansami publicznymi i zapobiega załamaniu się i niewypłacalności gospodarki.

niedziela, 27 grudnia 2015

The Economist - Europa ma nowy ból głowy

Jeszcze jeden artykuł z The Economist.
No cóż, to jeden z najbardziej opiniotwórczych mediów na świecie...

Nowy rząd w Polsce rozpoczął fatalnie
„The Economist” opublikował artkuł zatytułowany Europa ma nowy ból głowy poświęcony sytuacji w Polsce, nazywając w nim PiS partią populistyczną, która powróciwszy do władzy po 8 latach w opozycji pośpiesznie zmienia kraj, wprowadzając w życie nieliberalną politykę zagraniczną i kulturową oraz scentralizowaną i krótkowzroczną politykę gospodarczą. Napędem PiS jest, jak pisze „The Economist”, wrogość do Polski liberalnej, świeckiej i miejskich elit.

środa, 23 grudnia 2015

The Guardian pisze o spełnionych groźbach PiS wobec TK

23 grudnia brytyjski The Guardian poświęcił sytuacji w Polsce artykuł pod znamiennym tytułem „Polski Rząd spełnia groźby wobec Trybunału Konstytucyjnego”.

wtorek, 22 grudnia 2015

Upolitycznienie urzędników to też problem konstytucyjny

Czy służba cywilna, a więc zawodowi i neutralni politycznie urzędnicy, mają jakiś związek z Konstytucją?
Tak!

Art. 153 Konstytucji stanowi, że "w celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa, w urzędach administracji rządowej działa korpus służby cywilnej."
Innymi słowy Konstytucja wymaga aby w urzędach działał korpus służby cywilnej, czyli zawodowi, fachowi, apolityczni urzędnicy. Zgodnie z ww. artykułem Konstytucji zwierzchnikiem służby cywilnej jest Prezes Rady Ministrów.
Po co jest służba cywilna? Ma ona zapewnić, że w administracji rządowej (departamentach ministerstw, urzędach skarbowych, inspektoratach itd.) pracują ludzie, którzy są ekspertami w danej dziedzinie i którzy nie zmieniają się przy zmianie władzy politycznej. Ma to zapewnić fachowość i ciągłość pracy administracji. Czyli - minister się zmienia po wyborach, ale korpus urzędników nie.
Do tego celu powołany jest szef służby cywilnej - centralny organ administracji, którego zadaniem jest przestrzeganie zasad służby cywilnej i jej zarządzaniem (dziś tę funkcję pełni Claudia Torres-Bartyzel). Aby zostać urzędnikiem - członkiem korpusu służby cywilnej trzeba mieć odpowiedni staż i zdać wymagany egzamin. W Polsce działa też Krajowa Szkoła Administracji Publicznej, która w założeniu ma kształcić właśnie zawodowych urzędników.

Niestety PiS to chce zmienić.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czy UE może wyrzucić Polskę za łamanie demokracji?

Czy Unia Europejska oparta jest na wartościach demokratycznych?
Oczywiście.
Mówi o tym Artykuł 2 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE):
Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.
Artykuł ten wywodzi się z tzw. kryteriów kopenhaskich z 1993 r., w których określone zostały polityczne i ekonomiczne warunki dla przyjęcia nowych krajów członkowskich. Wśród kryteriów politycznych wymagane było istnienie instytucji gwarantujących stabilną demokrację. Te kryteria oczywiście Polska musiała spełnić wchodząc do UE w 2004 r.

A czy Unia Europejska może ukarać albo w ogóle usunąć kraj członkowski za łamanie wartości demokratycznych?
Tu sytuacja bardziej się komplikuje.

1. Ryzyko poważnego naruszenia wartości
Artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej mówi w ustępie 1, że:
Na uzasadniony wniosek jednej trzeciej Państw Członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości, o których mowa w artykule 2. Przed dokonaniem takiego stwierdzenia Rada wysłuchuje dane Państwo Członkowskie i, stanowiąc zgodnie z tą samą procedurą, może skierować do niego zalecenia.